Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
17 Volvo
Miało mnie na celowniku
60747
mafiozów,
ale tylko 15 oddało strzał...
Księga|15

Chcesz byś informowany o nowych notkach? => Wpisz się


Dodaj mnie
Prolog
1 Bezlitosny, wkurzony Wampir
2 Malutki zwiad Krystiana
3 Niegrzeczni chłopcy
4 Małe kłamstewko
5 Jednak dobrzy ludzie nie wyginęli
6 Wódka dla duszy, butelka dla ciała
7 Szeptem - tak najłatwiej powiedzieć
8 Zacznijmy żyć jeszcze raz
9 Pszczółka
10 Poranek w Nictorios
11 Zapowiedź wojny
12 Pan Szymon
13 Piwnica Daniela
14 Śmiech w ciemności
15 Zrób to sam - czyli jak zrobić granat dymny
16 Zabawa na samochodowym dachu
17 Volvo
18 Paramonov
19 Strzał który sprawił wiele bólu
20 Czekając na cud
21 To co dobre, szybko się kończy
22 Szukając pomocy
23 Debile z mojego bloku
24 Komplikacje
25 xat.com
26 Lotnisko "Ławica"
27 Kraksa
28 Co to jest pornos?
29 Człowiek pozwalający sobie na za dużo
30 Hard core'owe grafitty
31 No to plusk
32 Zabierając Akiko do domu
33 Zdjęcia
34 Stacja na obwodnicy
35 Droga krajowa E30
36 Bartulla
37 Ślad zaginął
38 Motorem do Świebodzina




Wróć
16:25:57 26/04/2009
Powrót

17 Volvo

Ciemność… wszędzie jest ciemno. Czuję pulsowanie krwi w skroniach. Zimno… przeszywające zimno. Chyba ktoś mi wbija gwoździe w głowę. Wolno otwieram oczy. Co widzę? Hmm… coś czarnego… obraz wciąż mam zamazany. Zamrugałam kilkakrotnie, a ostrość powoli wracała. Po chyba pięciu minutach doszłam do wniosku ze jestem na czymś skórzanym. To chyba tylne siedzenie w samochodzie. Tak! Leżę na czarnym, skórzanym, tylnym siedzeniu samochodu. Podniosłam głowę.
- Aaa! – w przybraniu pozycji siedzącej przeszkodził mi ból głowy.
- O, Kasia! Miło że się obudziłaś. – powitał mnie radosny głos Dania
- Co się dzieje? – rozejrzałam się po wnętrzu pojazdu – Co to jest? Gdzie jedziemy?... Eee… Daniel czy ty masz prawo jazdy? I skąd ten samochód?
- Samochód? Pożyczyłam na wieczne nieoddanie. A jedziemy do mojego kumpla
- Ponawiam pytanie… czy ty masz prawo jazdy? – zapytałam kładąc z powrotem głowę na siedzenie
- Nie mam…
- To dlaczego kierujesz? A jak w kogoś wjedziesz? – przez przednią szybę widziałam dość zatłoczone Poznańskie ulice. Wszędzie były inne samochody, a na szerokich chodnikach całe masy ludzi.
- Hmm…. chcesz to ty możesz kierować ^^ - pokazał mi język. Przekrzywił tylne usterko tak żeby mnie widzieć. Lusterko zadziałało w obie strony i ja teraz też widziałam mojego braciszka. Jak zwykle pół twarzy zakryte blond grzywą. Jednak to oko które dane mi było widzieć, jak zawsze pełne entuzjazmu.
- Co to za samochód? Skąd go masz? – przybrałam wygodniejszą pozycję i patrzyłam w tylne lusterko, lubię patrzeć na osobę do której mówię.
- Na mój gust to jest Volvo c30… a i sprzątnąłem go bo parking zaśmiecał.
- Aha…. – nic nie kumam, sprzątnąć samochód? – A jak ja się znalazłam w tym całym „volvo”?
- Proste….
- ??
- Bo ty niegrzeczna jesteś! Jak mi rzuciłaś tamtym granatem, to trochę Ci się spadło z dachu. – nielogiczne… jak mogłam „trochę spaść” z dachu? Słucham go dalej… nie powiem żeby mówił zrozumiale. Raczej to był niezrozumiały dla mnie bełkot. O jak mnie głowa boli! To pewnie przez ten upadek. Dopiero po tym całym długaśnym przemówieniu Dania zauważyłam, że sobie rozcięłam brew przy upadku. Pół twarzy ponownie umazane czerwienia.
- Daniel…. Przestań truć! – przerwałam mu ten jego wywód – Ty gadasz i gadasz, a ja łysze tylko „słowa, słowa, słowa”… głowa mnie boli! Przez ciebie zwaliłam się z samochodu!
- Sama chciałaś cuda – pokazał mi za pośrednictwem lusterka język – Jeśli mi teraz powiesz, że ci się nie podobało to…… zawrócę tym samochodem tak ostro, że gumy się popalą i wyrzucę cię pod naszym blokiem! Sam pojadę do Robercika, a ty zapomnisz co to dobra zabawa moimi „zabaweczkami”
- Zabaweczkami? Ja chce jeszcze raz!!! – krzyknęłam entuzjastycznie nawet nie podnosząc głowy z fotela - Tylko już nie na samochodzie. Bo jak znowu mnie „uszkodzisz” to powiem Igorowi i znowu ci przyleje… jak wczoraj! – spojrzałam w tylne lusterko i przez nie patrzyłam mu głęboko w niebieskie oczy. W niebieskie oko dokładniej, bo to drugie zasłonięte blond grzywą.
- Hahaha!!! Jak wczoraj? To ja mu oddam i tak się to skończy, że znowu zamienisz się w fontannę! Hahaha!!! – O jak mnie tym komentarzem zdenerwował! Fontanna? Ja? Szybko rozejrzałam się po aucie. Wnętrze tego szarego… albo srebrnego… albo metalicznego…. Hmm…. jaki to jest kolor? Ale teki typowy samochodowy szaro-srebrno-metaliczne coś. Nie ważne! Pod fotelem pasażera leżała torebka… mentosów? Niebieskich strepsils? Jakieś małe niebieskie… coś ^^ YEAH! Mój mały ośmioletni móżdżek nie umie już nawet określić co leży pod tamtym fotelem. Cokolwiek to jest, złapałam i rzuciłam w Dania.
- Aaaa!!! – chyba się nie spodziewał
- Hahaha!!! – jego krzyk dosłownie doprowadził mnie do łez, ze śmiechu. Musiało to wyglądać naprawdę zabawnie: ja tarzająca się po siedzeniu, z jego głupiej miny. A ta cholera dała po hamulcach!
- Ała! – mam dejavu… znowu spadłam. Tym razem z tylnego siedzenia, pod fotele na samochodową podłogę. Samochód szybko zjechał z drogi i podjechał pod krawężnik.
- Młoda… czy ty wiesz co to jest? – powiedział susząc swoje białe ząbki
- Cukierki? – wiedziałam, że zna odpowiedź, ale cóż… pyta się to odpowiadam. Głupawo, ale jednak…
- Heh… no prawda, są „słodziutkie”. Lepiej, żebyś nie wiedziała na razie co to jest. Tylko jedna sugestia: nigdy nie bierz tego szajsu! To maleństwo przynosi zysk, ale kurestwo jakich mało.
- Co to jest? – zapytałam kiedy skończył dawać mi wykład i zaczął się uważnie przyglądać zawartości torebki
- Ekstazka… - powiedział szybko, ale zaraz tylko jak wypowiedział to (dla mnie przynajmniej) nic nie znaczące słowo, jego twarz przybrał wyraz mówiący „Ups”
- Co to jest to.. eks… eksta… ekstra coś?? – spojrzałam na niego podnosząc się powoli z podłogi
- To wcale nie jest ekstra! – poprawił
- To czemu się tak cieszysz jak to znalazłam?
- Dobra… to można powiedzieć jest rodzaj waluty. Tylko że nic za to w takim stanie nie kupisz. Trzeba to sprzedać za pieniążki. Dość często nadarza się jakiś kretyn, który ci to świństwo kupi. Wtedy masz już naszą lokalną walutę i kupujesz co chcesz.
- Czyli tak jakby to jest euro, a my używamy złotówek? – chciałam to sobie jakoś uprościć, bo ten jego opis nadal był dla mnie tylko bełkotem.
- Dokładnie! Tylko, że w tym przypadku idziesz do takiego specjalnego kantoru i dostajesz sporo kaski.
Danio taki szczęśliwy… no to ja też. Spojrzałam jeszcze raz pod siedzenie pasażera. Tak z ciekawości
- Tu jest tego więcej… - powiedziałam starając się wyciągnąć kolejne trzy opakowania.
- Jestem bogaty @.@ - w jego oczach (jednym na pewno) pojawił się ogień. Dobrze, że tu nie ma nic wybuchowego, bo volvo wyleciało by w powietrze.
- Znalazłam breloczek ^^ - tan się chichra z cukierków, a ja mam breloczek… dziwne to moje znalezisko… plastikowa ośmiornica. No cóż.. przyczepi się do piórnika, czy plecaka i będzie gitez! Daniel wpakował szybko znalezione niebieskie cośki do tego poobdzieranego plecaka. - W sumie to jesteśmy na miejscu… trzymaj – rzucił mi chusteczkę – Zrób coś z sobą, bo wyglądasz jakby cię ktoś pobił. Ja dam sobie rękę obciąć, że podejrzenie padnie na mnie.
- Pewnie… chodnik mnie zaatakował – przeglądając się w nadzwyczaj czystym oknie, starłam krew z rozciętej brwi. Aj, piecze… od dzisiaj nie znoszę tych nawilżonych chusteczek. Szyba pokazuje, że wyglądam… znośnie? Danio ponownie odpalił silnik i powolutku wjechał w jakaś ciemną bramę. Fuu!!! Jak tu nie fajnie >.< po pierwsze wszędzie lezą jakieś części samochodowe.. złom… chyba z 3, 4, 5…. Eee…. Moje zdolności matematyczne nie są aż tak duże. Czyli ty jest baaardzo dużo samochodów! Daniel zaparkował pod ścianą i wyskoczył z samochodu.
- Hej! Robercik… gdzie jesteś przyjacielu? Mam dla ciebie prezent!!!
- Ty co tydzień masz dla mnie prezencik! – z jednego z garażu wydobył się krzyk mężczyzny. Zaraz za nim pojawił się jego właściciel.

Niewidzialna
Skomentuj



Eternity

20:30:00 1/05/2009
Aż głupio przyznać, ale aż do teraz nie wiedziałam, ze masz mnie dodane w ulubione.
Muszę przyzać, ze bardzo mi się pododbało. Zwłąszcza luźne dialogi. Bradzo fajnie mi się je czytało:)
Czekam na następną notkę.
brak www

Nika

12:56:28 30/04/2009
Kiedy nowa notka,co?
Czekam z niecierpliwością.
brak www

Nika

20:10:31 28/04/2009
Heh. notka jak zwykle świetna.
Oj długo mnie tu nie było.
Ale nie codziennie komputer
wybucha na twoich oczach.
Hehe. przepracował się.
Dziękuję za powiadomienie
o newsie ^^ pozdrawiam ^^
brak www

Akiko

19:31:49 27/04/2009
zapraszam na newsik^^
brak www

karo

06:07:47 27/04/2009
super. :)
brak www

Kadr

19:57:34 26/04/2009
A właśnie nietoperzowi się głupio robi, bo wszyscy pytają go o Błahy Problem Egzystencjalny, a futrzak już nie pamięta nad czym to się wtedy zastanawiał... (ale to w końcu tylko dowodzi tego, że to był Bardzo Błahy Problem ^^')

nietoperz pozdrawia
brak www

Akiko

19:50:58 26/04/2009
Po wszystkich się zorientowałam, że chodzi o Aka. TylkoHamleta nie mogę sobie powiązac. Czy on jest kukięką Sasoriego - Szymona??
No to danio się ucieszył z jej znaleziska a swoją drogą musi uważac na słowa, które wypowiada przy dziecku
brak www